Brata Alberta. Święty Brat Albert właściwie Adam Hilary Bernard Chmielowski znany jest również jako święty Albert Chmielowski. Urodził się 20 sierpnia 1845 roku w Igołomi, a zmarł 25 grudnia 1916 roku w Krakowie. Był założycielem zgromadzenia albertynów i albertynek oraz zakonnikiem franciszkańskim, który odkrył Boga w Lekcja o patronie Scenariusz przedstawienia – apel z okazji święta szkoły Osoby: Nauczyciel Uczniowie: Tomek Ola Mateusz Diana Marta Emilka Ania Krystian Gosia Komisja konkursowa – 2 osoby Uczniowie z innej szkoły – 2 osoby Dwaj sanitariusze Postacie spektaklu: Ksiądz Sopoćko Mama Kobieta w chustce Kobieta Kleryk Biskup Prosty Bracie, gdzie jesteś? O Brother, Where Art Thou? Bracie, gdzie jesteś? – amerykańska komedia kryminalna w reżyserii Joela Coena z 2000, której akcja dzieje się w czasie wielkiego kryzysu. Scenariusz filmu jest luźno oparty na „ Odysei ” Homera . Scenariusz przedstawienia z okazji Święta Niepodległości. Uczeń (siedzi przy stole, na nim porozrzucane książki i zeszyty, drapie się po głowie, rozgląda po suficie, nerwowo kartkuje książkę, podnosi zeszyt i czyta z niego): „Dlaczego 11 listopada świętujemy odzyskanie niepodległości przez Polskę?”. A skąd niby ja mam to wiersz o św. Bracie Albercie. Nast ęp-nie Przewodniczący Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta Bohdan Aniszczyk powita ł zebranych go ści, w szczególności J.E. ks. kard. Henryka Gulbinowicza, który wspierał Towa-rzystwo Pomocy od początku jego istnienia, czyli od 1981 roku. Ważnym punktem wieczoru było Bracie Albercie, wzorze cnót chrześcijańskich, Bracie Albercie, wrażliwy na ludzkie cierpienie, Bracie Albercie, posłuszny Bożym wezwaniom, Bracie Albercie, kontemplujący Boże miłosierdzie, Bracie Albercie, pełen wdzięczności za mękę Syna Bożego, Bracie Albercie, głoszący Chrystusową miłość w obrazie Ecce Homo, Bracie patriotycznych oraz reprezentowanie wierszy o tematyce wojennej i powojennej 7. Utrwalanie pojęć historycznych i poszerzanie słownictwa biernego – Ojczyzna, Naród, Niepodległość, Cele terapeutyczne 1. Przełamanie traumy podczas występu 2. Współpraca i bliższa więź w grupie przygotowującej się do przedstawienia. 3. CvADcIm. Autor: Czytelnik Portalu Pedagogika SpecjalnaOpublikowano: 25 sierpnia 2018 roku. SCENARIUSZ „Po drugiej stronie lustra” Scenariusz: Agnieszka Brząkała Reżyseria: Agnieszka Brząkała POSTACIE: Dziewczyna: Magda Chłopiec: Bartek J. Rodzice Dziewczyny: Klaudia, Maciej Rodzice Chłopca: Sandra, Sebastian Widmo I, II: Mariolka I, Ilona II Przyjaciel: Michał Grupa Prześladowców: Klaudia, Sebastian, Maciej Grupa Przyjaciół: Magda, Sandra, Fabian, Michał G., Bartek J., Tomasz P., Mikołaj K., Krystian Rz., Kacper D.+ cztery panie Grupa dzieci w klasie: Magda, Sandra, Kacper, Fabian KOSTIUMY: Dzieci: strój codzienny Rodzice: strój wizytowy (Ojciec: marynarka, opcjonalnie krawat, Mama I, Mama II: sukienka, korale, usta czerwone) Widmo: długa czarna peleryna do kostek, twarz pomalowana na biało-czarno Grupa prześladowców: strój codzienny Postacie w pelerynach: 10 x peleryna do pasa z kapturem, czarne spodnie lub leginsy Dzieci z klasy: strój codzienny + Magda kostium czarny Dzieci zabawa z chustą klanza: strój codzienny + Magda kostium czarny Dziewczyna: kostium czarny: leginsy, koszulka, baletki + czarna spódniczka tiulowa (tutu) REKWIZYTY: Granatowe tło + stojaki na tło Dwa małe stoliki w tym jeden nowoczesny + dwa obrusy 6 krzeseł Karafka +kieliszki Dzbanek +filiżanki Babeczka+ gra karciana Wazon z kwiatkiem Telefon + torebka na prezent Zegarek + pudełko na prezent Lustro stojące Fotel Pozytywka z baletnicą Kukiełka na sznurkach Chusta klanza, piłka 2 plecaki + 3 jabłka, zeszyty, książki, piórniki Farby do malowania twarzy: biała i czarna, szminka do ust czerwona + głośniki, reflektor, projektor, laptop, kamera SCENARIUSZ Przed spektaklem Bartek J. wita gości i zaprasza ich na spektakl korzystając z piktogramów. SCENA I Urodziny w domu – Projekcja filmu. I rodzina: Klaudia (mama I) + Magda (córka) II rodzina: Sandra (mama II)+ Sebastian (tata)+ Bartek J (syn) Rekwizyty: dwa stoliki, w tym jeden nowoczesny, karafka, kieliszki, dzbanek, dwie filiżanki, wazon z kwiatkiem, gra planszowa, telefon, zegarek, pudełko na prezent, torebka na prezent Kostiumy: Magda czarne leginsy, czarny t-shirt, czarne baletki, Bartek strój codzienny, Klaudia sukienka, obcasy, Sandra sukienka, korale, czerwona szminka na ustach, Sebastian: marynarka, krawat 1. Muzyka: Muzyka pozytywki Niebieskie światło pada od prawej strony, białe od lewej. Dwie scenerie. Pierwsza to wnętrze domu mamy z Dziewczyną z zaburzeniem ze spectrum autyzmu (Klaudia mama, Magda córka), która obchodzi urodziny córki (skromny stolik, obrus, filiżanki, dzbanek, wspólne przytulenie, składanie życzeń, gra planszowa). Druga to dom rodziny Chłopca, która obchodzi urodziny syna (Sandra mama, Sebastian tata, Bartek J. syn)(nowoczesny stolik, kieliszki, karafka). Chłopiec gra na telefonie, rodzice wznoszą toast. Zestawienie dwóch rodzin obchodzących uroczystość urodzinową swoich dzieci. Dziewczyna otrzymuje od swoich rodziców bezcenny prezent, zegarek. Po otrzymaniu prezentu spędza miło czas z mamą. Chłopak otrzymuje elektroniczny gadżet, telefon. Otwierając prezent chłopiec odchodzi od stołu. Zajmuje się elektroniczną zabawką. Mama rozmawia przez telefon, tata polewa sobie winko do kieliszka. Wyciemnienie sceny. SCENA II Przerwa szkolna – Projekcja filmu. I grupka prześladowców: Klaudia+ Sebastian+ Maciej II grupka: Magda + Michał Widmo I: Mariolka Rekwizyty: dwa plecaki, jabłko Kostiumy: Dzieci strój codzienny, Magda czarny kostium, Widmo długa czarna peleryna 3. Muzyka : Corpse Brigde Sound Białe światło pada na środek sceny. W szkole dochodzi do konfrontacji Magdy z grupą rówieśników podczas przerwy szkolnej. Grupka dostrzega dziewczynę odstającą od grupy. Klaudia podchodzi do Magdy, prowokuje ją. Klaudia, Sebastian i Maciej jako grupka rówieśników zaczynają się wyśmiewać z Magdy, wskazując na nią palcem. Dziewczyna zestresowana i smutna cofa się pod ścianę, skulona zakrywa twarz, kuca pod ścianą. Z tyłu sceny po raz pierwszy pojawia się postać Widmo (Mariola). Scena niema. Wjeżdża granatowe tło na stojakach – Kamila + Agnieszka. SCENA III Lustro – Scena na żywo. Dziewczyna: Magda Rekwizyty: duże stojące lustro, zegarek Kostiumy: Magda strój czarny, leginsy + t-shirt, Widmo czarna długa peleryna Wniesienie Lustra – Kamila + Agnieszka. 3. Muzyka: The Pappeteer Annabelle muzyka pozytywki Niebieskie światło pada na lustro. Dziewczyna stoi przed dużym lustrem. Podchodzi do lustra, ogląda niepewnie swoją twarz, przygląda się swoim ubraniom, trzęsą jej się ręce. Patrzy na siebie z obrzydzeniem. Po chwili cofa się, rzuca zegarkiem w lustro krzycząc. Słychać dźwięk pękającego lustra. Wyciemnienie sceny. 4. Muzyka: Dźwięk pękającego lustra Wyniesienie lustra – Kamila. SCENA IV Zabawa w klasie – Projekcja filmu. Wyjeżdża granatowe tło ze sceny – Kamila + Agnieszka. Film przedstawia sytuację, w której Dziewczyna bawi się wspólnie w grupie swoich rówieśników również z zaburzeniem ze spectrum autyzmu (zabawa z chustą klanza). Widać uśmiech na twarzy Magdy, podczas zabawy jest szczęśliwa. Rekwizyty: chusta klanza, piłka Kostiumy: Dzieci i panie strój codzienny, Magda strój czarny Wjeżdża granatowe tło na scenę – Kamila + Agnieszka. SCENA V Osaczona – Układ ruchowy- Scena na żywo. Dziewczyna: Magda Widmo II: Ilona Postacie w pelerynach: Sandra+ Fabian+ Maciej Rekwizyty: baletki, spódniczka Kostiumy: Magda strój czarny, Widmo: czarna długa peleryna, Postacie w pelerynach peleryny z kapturami 4. Muzyka : Requiem for a dream Punktowe światło białe pada na środek sceny. Kiedy Dziewczyna zaczyna tańczyć pojawiają się boczne czerwone światła. Kiedy otaczają Dziewczynę czarne postacie, czerwone światła zaczynają migotać. Wniesienie spódniczki na scenę – Kamila. Na środku sceny leży czarna lub różowa tiulowa spódniczka tutu. Wchodzi Dziewczyna. Na scenie pojawia się postać Widmo II (Ilona), która przechadza się, okrąża bohaterkę, trzyma w ręku marionetkę. Widmo podpowiada Dziewczynie, że ma ubrać spódniczkę. Podchodzi na przód sceny i staje z boku. Widmo zaczyna bawić się marionetką. Zaczyna w tle grać muzyka. Widmo mówi Magdzie: „Tańcz” Magda słysząc muzykę zaczyna tańczyć, narasta napięcie. Wchodzą postacie, które mają nakryte głowy kapturami. Wchodzą jeden za drugim, początkowo wolno w ruchu slow motion, następnie kiedy muzyka narasta intensyfikują swój chód, zaczynają chodzić szybciej i mocniej, otaczają tańczącą Magdę, baletnicę. Postacie w pelerynach zaczynają w rytmie na dwa tupać nogą, chodząc w kółko. Baletnica przestaje tańczyć, czuje się uwieziona, próbuje przebić mur, którym jest osaczona, ale nie udaje jej się to. Magda zaczyna się denerwować, jest przerażona, kręci się w kółko, w końcu upada. Postacie w kapturach, wężem schodzą ze sceny rytmicznie. Baletnica leży na środku sceny. Widmo podpowiada Dziewczynie: „Wstań” . Magda schodzi ze sceny razem z Widmem II (Iloną). Wyciemnienie sceny. Wyniesienie granatowego tła – Kamila + Agnieszka. SCENA VI Szkoła- Projekcja filmu. Dziewczyna: Magda Dzieci: Sandra+ Fabian+ Kacper Widmo I: Mariolka Rekwizyty: jabłko, zeszyty, książki, piórniki Kostiumy: Dzieci strój codzienny, Magda strój czarny 5. Muzyka: The Ring Soundtrack – Main Theme Białe światła. Scena w klasie szkolnej. Ławki, krzesła. Uczniowie siedzą w dwóch ławkach. Wchodzi Magda nieśmiało, podchodzi do Sandry chcąc podzielić się z nią jabłkiem. Sandra rzuca jabłkiem, odwraca się, odmawia kontaktu z Magdą. Z tyłu klasy przechodzi jak cień człowiek Widmo (Mariolka). Wyciemnienie sceny. Wniesienie granatowego tła – Kamila + Agnieszka. SCENA VII Krzyk – Scena na żywo. Dziewczyna: Magda Widmo II: Ilona Cztery postacie w pelerynach: Tomasz P.+ Krystian Rz.+ dwie Panie Rekwizyty: marionetka na sznurkach, pozytywka, fotel Kostiumy: Dziewczyna strój czarny + spódniczka i baletki, Widmo czarna długa peleryna, Postacie w pelerynach peleryny z kapturami Białe krótkie światło pada na puste krzesło. Ponownie pojawia się światło na człowieka Widmo stojącego za krzesłem. Kolejne światło pojawia się w tym samym miejscu, na siedzącą na krześle Dziewczynę oraz na stojącą za krzesłem postać Widmo. Fotel na środku sceny. Pojawia się krótkie światło na pusty fotel. Dziewczyna ubrana w czarne tutu (tiulowa spódniczka) siedzi bezwładnie jak kukła. Widmo II (Ilona) pociąga za niewidzialne sznurki. Dziewczyna poddaje się tym ruchom. Podnosi jedną rękę, potem drugą, następnie opuszcza je, następnie podnosi głowę, rękę. Wstaje z krzesła trzymając sztywno głowę, poddaje się manipulacji człowieka Widmo. Po chwili Widmo puszcza sznurki, Magda upada. Wchodzą trzy postacie w kapturach z tyłu sceny, tworzą tło. Widmo wyciąga z kieszeni pozytywkę, otwiera ją, zaczyna grać muzyka z pozytywki, w której tańczy plastikowa baletnica, odkłada pozytywkę na krzesło. 6. Muzyka: DEAD SILENCE Widmo II (Ilona) mówi Dziewczynie: „Tańcz”. Magda słysząc muzykę podnosi się i zaczyna tańczyć. Postacie w kapturach kołyszą się w tle. W pewnym momencie Widmo II ( Ilona) wyrywa baletnicę ze swej pozytywki, krzyczy do Dziewczyny: „Upadnij”. Dziewczyna upada. Następuje wyciemnienie. Widmo mówi do Dziewczyny: „Wstań”. Widmo schodzi z Dziewczyną. Słychać przeraźliwy krzyk Magdy z za kulis. Wyciemnienie sceny. SCENA VIII Manipulacja – Scena na żywo. Postacie w kapturach: Mikołaj G.+ Tomasz P.+ Mikołaj K.+ Kacper D.+ Krystian Rz.+ pięć Pań Widmo: Mariolka Osoby zapraszające widownię na scenę: Maciej+ Pani Kamila Wniesienie krzesła na przód sceny – Mariolka. Rekwizyty: krzesło Kostiumy: Widmo czarna długa peleryna, Postacie w pelerynach peleryny z kapturami 7. Muzyka: Annabelle Original Soundtrack – Lullaby Światło – półmrok. Widmo I (Mariolka) wchodzi na krzesło, staje majestatycznie przodem do widowni, tyłem do postaci w kapturach. Wchodzą postacie w kapturach. Maciej z Kamilą idą zaprosić dwie osoby z widowni i ustawiają je na scenie. Układ ruchowy – grupa ubrana w peleryny z kapturami ustawia się w szachownicę na scenie. Głowy mają spuszczone, tak aby nie było ich widać. Zabawa w lustro. Widmo I (Mariolka) pokazuje gesty rękoma, np. unosi i opuszcza prawą rękę, grupa naśladuje gest, unosi i opuszcza lewą rękę, grupa powtarza gest. (Panie podpowiadają dzieciom co mają robić). Widmo I (Mariolka) kołysze szyją na lewą, prawą stronę, grupa powtarza ruchy. Widmo podnosi ręce gwałtownie w górę głowę, wtedy grupa unosi wysoko głowy (Widmo manipuluje grupą jak marionetkami). Widmo klaszcze głośno w dłonie dwa razy i wszyscy upadają, nagle. Powolne wyciemnienie na scenie do 0 %, razem z muzyką. Wyciemnienie sceny. KONIEC Publikację przygotowali: Nauczyciele Zespołu Szkół Specjalnych w Słupi pod Kępnem Scenariusze zajęć dla uczniów ze spektrum Autyzmu oraz zachowaniami trudnymi. Wiedza zdobyta na szkoleniach w Oksfordzie: Specjalistyczne metody pracy dla uczniów ze spektrum Autyzmu i Zespołem Aspergera oraz Specjalistyczne metody pracy dla uczniów z niepełnosprawnościami z trudnościami w zachowaniu Gimnazjum„JAN PAWEŁ II ŚWIĘTY”(scenariusz uroczystości)Muzyka 1: Alleluja Obraz 1: Papież w chmurachMuzyka 2: Obraz 2: Okno z gołębiem Do apartamentów papieskich spłynął anioł. Słychać było szelest jego skrzydeł, blask otoczył złożonego cierpieniem człowieka – Karola Wojtyłę, człowieka niezwykłego, papieża, którego znal cały świat – Jana Pawła Wielkiego. Przybysz Niebieski wyciągnął dłoń, Ziemia wstrzymała oddech... Z placu Świętego Piotra płynęły wciąż modlitwy, by pozostał jeszcze z nami... .Lecz świetlisty gość patrzył z miłością na umierającego – ta czysta dusza odpływała...Aż wreszcie rozległy się słowa: ,,Odszedł do Domu Ojca...by nam błogosławić.”Muzyka 2 cd. Obraz 3: świeca „Przejście” Godz. dnia 2 kwietnia 2005 Obraz 4: ciemne niebo Przeszedł bramę wieczności Skończył się trud i zmaganie Skończyło się to największe kazanie: bez słowa W ciszy bólu i łez W ciszy smutku W ciszy rozstania W ciszy, która stała się wiecznym wołaniem! ,, Wykonało się...” Wykonało się... o dziewiątej trzydzieści siedem Wieczorem - serce ustało Plac zamarł, ciszą i łzami Wykonało się... Anioł zstąpił z nieba I zabrał Papieża Polaka Do domu naszego Ojca Wykonało się... Chrystus otworzył drzwi Obraz 5: jasne niebo I Wielki Papież Nareszcie był w domu.„Porta Dei” Właściwie to nawet pukać nie musiał, Obraz 6: Papież we mgle Sam święty Piotr Piotrowi się pokłonił A Zmartwychwstały, Pan historii i czasu Drzwi wieczności otworzył I do środka — do domu wiecznego, zaprosił. Historia — to, co zniszczalne, Przeszła w stan spoczynku, Pozostała obecność obecność innego już wymiaru. Bóg drzwi swoje otworzył!Muzyka 3: Obraz 7: wniesienie trumny„Pozostawił ducha” Na początku powiał wiatr Wynieśli Twoją trumnę z Bazyliki Piotra Postawili ją przed ołtarzem W niej ciało Świątynia Boga. O. Paweł Warchoł (fragment) Obraz 8: trumna z krzyżem„.......” Położono Ci Ojcze na wieku trumny Otwartą Ewangelię Żeby Aniołowie z wysokości Mogli odczytać święte wersety Obraz 9: trumna z księgą I zbliżył się do trumny wiatr Ciepłym oddechem zaczął niecierpliwe Przewracać kartki Jakby słów szukał które określałyby Twoją trudną drogę w służbie Pana Jakby chciał wykrzyczeć bunt wobec śmierci W którą nie mógł uwierzyć Pewnie chciał Ciebie namówić Na odrzucenie wieka żeby łoskotem Żal się przetoczył po korytarzach Dostojnej Świątyni Ale Ty milczałeś Wiatr nie mógł znieść pustki Rozżalony Zdecydowanym porywem zamknął Mądrą Księgę życia.,,Na Twym pogrzebie” muzyka 3 cd. Obraz 10: druga księga Na Twym pogrzebie modlił się z nami Nawet wiatr Wciąż z ewangelią kartki przewracał Szukał słów pięknych Ważnych dla Ciebie Modlił się szeptem – modlił i płakał Jak każda siostra I każdy brat Obraz 11: zamknięta księga Targał flagami i w serca wnikał Swoim powiewem ocierał łzy A potem ucichł I księgi więcej już nie otwierał I już nie czytał wierząc, że teraz o wiele częściej będziemy do niej zaglądać my Kochany Ojcze Mówiłeś – tu u nas w Polsce Że oto ,,rzucasz słowa na wiatr” Wiatr je wysłuchał... I poniósł dalej I dobrze zasiał Bo obrodziły one wspaniale Dlatego klęka przed Tobą dzisiaj Nie tylko Polska Lecz cały świat Ryszard Makowski Obraz 12: tłum Santo subito Santo subito! Święty natychmiast! Jak: vox populi,vox Dei. Jak w dawnych czasach zabrzmiało wołanie na Piazza di San Pietro. A On już w oknie Pana Boga. Stamtąd już nam błogosławi! Jakże nie pochylić się nad tą niepojętą tajemnicą życia, co życiem jeszcze bardziej się staje... Jak: Sanguis Martyrum — semen Christianorum- On się staje! Mówią największy — i tak jest naprawdę! Większego nie ma, nie było! Ty jesteś Petra-Skała - dla wszystkich, dla nas! Kornecki Obraz 13: tłum 2 santo subito Tłum skandujący na pogrzebie Jana Pawła II wyrażał powszechne przekonanie o świętości Papieża. Reakcje zwykłych ludzi z całego świata wziął sobie do serca Benedykt XVI, który zaledwie 41 dni po śmierci swego poprzednika zezwolił na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, mimo że według procedur powinien się on rozpocząć 5 lat od śmierci Karola Wojtyły. Obraz 14: JP z dzieckiem w chmurce Jan Paweł zmarł w opinii świętości. I choć w procesie beatyfikacyjnym są brane pod uwagę jedynie te cudowne wydarzenia, które zdarzyły się już po jego śmierci, to i tak napływają świadectwa osób, których życie odmieniło się podwpływem spotkania z Ojcem Świętym. Wierzą w uzdrawiającą moc jego dotykui modlitwy. Wspomnienie spotkania z Papieżem jest dla nich jak skarb. Historia zaskakującego uzdrowienia meksykańskiego dziecka Herona Badillo była pierwsza, o której świat dowiedział się po śmierci Jana Pawła II. Muzyka 4: (cuda)Obraz 15: choroba Herona „Choroba Herona... (tekst ...)Czym jest świętość? Obraz 16: JP z rękoma do góry Kościół wzywa ludzi, by byli nie tylko ludźmi dobrymi, bardziej życzliwymi, pomagającymi sobie wzajemnie. Kościół głosi świętość. A świętość to doskonałość. Każdy otrzymał powołanie do świętości. To jest zadanie do zrealizowania dla każdego z nas. Świętość realizuje się poprzez przekraczanie samego siebie, swoich słabości, swoich grzechów. Tę świętość urzeczywistnia się w kontakcie z innymi ludźmi, w kontakcie z rzeczywistością. I to jest właśnie przesłanie, które chciał nam przekazać Jan Paweł 17: JP pozdrawia tłum wiernych Już w samym zwrocie „Ojciec Święty” zawarta jest świętość następcy św. Piotra. Jan Paweł II był człowiekiem niezwykle pokornym. Widział odległość swego człowieczeństwa od Pana Boga. Pokora, niezwykła pokora Jana Pawła II to świadectwo jego świętości.„On już wcześniej był święty!” Tak o Janie Pawle II powiedział Kardynał Stanisław Dziwisz. „Jego świętość nie pojawiła się nagle. Nie ujawniła się dopiero w czasie pontyfikatu, czyli gdy został papieżem. On już wcześniej był święty! Owa świętość była widoczna na każdym etapie jego życia: w seminarium, w wikariacie w Niegowici oraz gdy był profesorem, biskupem, arcybiskupem, kardynałem i papieżem. Obraz 18 : Ojciec Święty modli się - kwiaty Ojciec Święty był człowiekiem wielkiej modlitwy. Modlitwa, czyli intymna rozmowa z Panem Bogiem, od początku była jego życiem. Na nią miał zawsze czas. Dlatego cała jego siła wynikała z modlitwy. Obraz 19: JP modli się na czarnym tle Codziennie rano odprawiał Mszę św. Nigdy nie opuścił modlitwy brewiarzowej, czytań duchownych oraz różańca świętego. A gdy był już bardzo, bardzo zmęczony, na przykład podczas pielgrzymek, to modlił się również w nocy. I tak pozostało do ostatnich 5: Tu Es Petrus (7) Obraz 20: JP modli się z pastorałemObraz 21: czyta do mikrofonu (czarne tło)Muzyka 6: Zaufaj Panu już dziś (śpiewają)Obraz 22: solidarność„Wiara, Nadzieja, Miłość”Człowiecza dolapłatkami różyrzadko bywa usłana,kark zgina ciężar,tragedii brzemięwytrwać pomaga- Wiara. Krystyna Kunigiel-JabłońskaObraz 23: JP czarno-białyMuzyka 6: Zaufaj Panu już dziś (śpiewają) Obraz 24: JP To, co wyróżnia świętego od zwykłego chrześcijanina, to heroiczna wiara. Ona jest jedną z najważniejszych cnót wiążącą człowieka z Bogiem. Tylko człowiek heroicznej wiary może zostać wzniesiony na ołtarze. Karol Wojtyła od dziecka był nie tylko pobożny, ale też świadomy swojej wiary. To w jej świetle odczytywał osobiste dramaty – śmierć matki i brata oraz tragedie, które doświadczyła Polska. Obraz 25: JP z podniesionymi rękami Już jako papież na początku swojego pontyfikatu mówił - iż wiara nie jest sprzeczna z rozumem, lecz że się nawzajem uzupełniają. Dla wiernych stał się opoką, niewzruszoną skałą wiary – kapitanem, który pewną ręką wśród wzburzonych fal niezawodnie prowadzi okręt Kościoła do portu, jakim jest Królestwo Boże. Jan Paweł II dawał przykład jak należy żyć wiarą na co dzień. Uczył także, jak ją należy rozumieć. Był przekonany, że „tylko wiara posiada odpowiedź w pełni zadowalającą, zdolną uspokoić udrękę umysłu i przynieść pociechę w potrzebie pewności dręczącej ducha każdego człowieka zastanawiającego się na swoim przeznaczeniem” Muzyka 7:Obraz 26: JP na Franciszkańskiej„Wiara i nadzieja” Wiara i nadzieja są cnotami bliźniaczymi. Nadzieja nie jest „matką głupich”, ale wtajemniczeniem mądrych. Wiara podaje ręce nadziei, nadzieja podaje ręce wierze. Kiedy łamią się ludzkie plany, pamiętajmy, że właśnie wtedy ma w nas dojrzewać wiara, nadprzyrodzona siostra nadziei. Ks. Jan TwardowskiMuzyka 8: Obraz 27: cud na jeziorzeCud na jeziorze...(tekst......)Muzyka 9:Obraz 28: JP z płaczącą kobietą„Wiara, Nadzieja, Miłość” /cd./ Płatki uwiędną, wiatr je rzrzuci, czas nosi czapkę złodzieja, wtedy, gdy bardzo mroczno na duszy ciemność rozjaśnia - Nadzieja. Krystyna Kunigiel-JabłońskaObraz 29: JP z chorymi dziećmi Jan Paweł II był nazwany papieżem nadziei. Nadzieja wyraża się w postawie człowieka, który pewny swej wiary w miłość, jaką Bóg go obdarza, z ufnością oczekuje obiecanego zbawienia. A w sensie przyziemnym nadzieja pozwala zachować wiarę w lepsze jutro. Każdy święty jest człowiekiem nadziei. Według Jana Pawła II „nadzieja” była słowem, „które Kościół potarza, ilekroć próbuje odnaleźć źródła cierpienia na świecie”. Dlatego niósł nadzieję spychanym na margines społeczeństwa: poniżanym, biednym, chorym, ofiarom kataklizmów i 10: Obraz 30: JP ze starszymi chorymiNadzieja chrześcijańska nie jest spokojną wyspą, ale jest walkąo nadzieję, ciągłym zmaganiem sięze smutkiem, przygnębieniem,rozpaczą. Jest ciągłą walkąz pesymizmem, który każe opuszczaćręce, walką z dramatem stale musi walczyć,by mieć nadzieję. Ciągła walkao nadzieję jest naszą nadzieją,która w nas 31: JP przy murze Ojciec Święty kilkadziesiąt razy odwiedzał więzienia lub kierował orędzia do skazanych. Już jako młody ksiądz Karol Wojtyła odwiedzał, wspierał słowem pokrzepienia i modlitwą kolegę z klasy, Witka Karpińskiego, więzionego przez urząd bezpieczeństwa. Jako papież podczas spotkania z nieletnimi oczekującymi na wyrok we włoskim zakładzie reedukacyjnym mówił: „... Czasem jesteśmy lampami bez światła, lampami, które nie świecą, których możliwości nie zostały zrealizowane. Przyszedłem, aby zapalić w waszych sercach ten płomień, który mogły zgasić przeżyte rozczarowania i niespełnione nadzieje”. Muzyka 11: Tu es Petrus II cz. (3) śpiewają Obraz 32: JP z małym dzieckiem Muzyka 12: Obraz 33: JP z tłumem Cierniową drogą kroczy samotnie codzienna życia zawiłość, wyciągnij ręce otwórz ramiona światu ofiaruj - Miłość. Mroki złej nocy świt dnia rozjaśni i życie bardzo uprości gdy z sercem mądrość dojdzie do głosu wiary, nadziei, miłości. Chyba każdy zapamiętał słowa św. Pawła z Nowego Testamentu: „Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość – te trzy – z nich zaś największa jest miłość”. Tę prawdę Karol Wojtyła przyswoił sobie już jako dziecko. Słowa, że kochał wszystkich, brzmią jak slogan, powtarzany często przez piszących o Papieżu, ale w jego przypadku tak było 34: JP z chorym dzieckiem Od samego początku chorzy i cierpiący zajmowali wyjątkowe miejsce w sercu i nauczaniu Jana Pawła II. Nazwał chorych „największym skarbem Kościoła”. W czasie każdej pielgrzymki zbliżał się do sektorów z chorymi, by się nad nimi pochylić i ich pokrzepić swoim spojrzeniem, gestem i słowem. W orędziu na X Światowy Dzień Chorego w 2002 r. Jan Paweł II wyznał: „Kiedy spotykam chorych w Rzymie czy podczas moich podróży zawsze chciałem zatrzymać się przy każdym z osobna, każdego wysłuchać i pobłogosławić, by okazać, że każdy z nich jest przedmiotem Bożej czułości”. W wielu swoich wypowiedziach kierowanych do chorych podkreślał tajemnicę i sens cierpienia, pocieszał ich i 13: Obraz 35: Cud (dziewczynka chora na raka)Muzyka 14:Obraz 36: JP uśmiechnięty Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko stop: (pauza) Papież nauczał, że Chrystus stawia nam wysokie wymagania, domagając się miłowania nieprzyjaciół. 16 maja 1999 roku podczas Mszy św. na placu św. Piotra z okazji Dnia Miłosierdzia Jan Paweł II głosił: „Jezus mówi, że nie jest żadną szczególną zasługą miłość do przyjaciół do tych, którzy wyświadczają nam dobro. Prawdziwą zasługę ma ten, kto miłuje swego nieprzyjaciela. Któż jednak zdołałby wspiąć się na tek niedosiężny szczyt, jeśli by nie miał oparcia w miłości Bożej?”.Muzyka 14: cd. Obraz 37: JP z pastorałem Poprzez miłość Boga czyni widzialnym, przez odwagę staje się wielkim znakiem czasu, gdy z gruzów odbudowuje dobro i roznieca chybotliwy życia płomyk. Miłosierny wobec błędów człowieka, w obronie jego praw nieprzejednany. Magdalena PocgajObraz 38: JP z Ali Agcą Karol Wojtyła nikogo nie uważał za swego nieprzyjaciela, ale w powszechnej opinii kimś takim był zamachowiec Ali Agca. Jemu jednak Jan Paweł II przebaczył już pięć dni po dramatycznym wydarzeniu z placu św. Piotra z 13 maja 1981 roku. Obraz 39: JP z murzynami Miłość była motorem działania Ojca Świętego. Wszystkie jego pielgrzymki były okazja do głoszenia prawdy o Bożej miłości i wyrazem solidarności z ubogimi i prześladowanymi poprzez poznawanie sytuacji życiowej nędzarzy, uchodźców, chorych na trąd czy AIDS, bezdomnych, bezrobotnych, dotkniętych różnorodną przemocą, pogardzanych i zepchniętych na margines życia społecznego. Obraz 40: JP + ręce tłumu Same pielgrzymki były już znakiem Bożego miłosierdzia dla ludzi, którzy nigdy w życiu nie mieliby okazji spotkać Papieża. W czasie wszystkich wizyt apostolskich stawał się uniwersalnym rzecznikiem praw człowieka zwłaszcza prawa poszanowania jego godności. W Meksyku podczas pierwszej zagranicznej podróży powiedział, że „chcę być waszym głosem, głosem nie mogących mówić lub nie słyszanych”. W czasie kolejnych pielgrzymek przemawiał „w imieniu tych, którzy nie mogą się odezwać”. Obraz 41: JP z Matką Teresą Bardzo ważną formą ewangelizacji na rzecz ubogich jest niestrudzone wyróżnianie ludzi, którzy pomagają innym. Największym wyróżnieniem są beatyfikacje i kanonizacje osób, które poświęciły się walce z biedą. Ojciec Święty wyniósł na ołtarze całą rzeszę świadków miłosierdzia. Wśród tej rzeszy znaleźli się: Matka Teresa, Brat Albert, Faustyna 15: miłosierdzie.. „Słowa, które zmieniły świat”.(12)Obraz 42: JP ŁagiewnikiObraz 43: JP pozdrawia Taka była do świętości Jana Pawła II. Świętość uczynił programem własnego życia. Na początku pontyfikatu w jednym ze swych przemówień powiedział, że powierzona mu przez Chrystusa misja nie polega na niczym innym, jak tylko na uświęcaniu siebie i ludzi, na życiu zgodnym z Bożym planem zbawienia i na pomaganiu innym żyć według niego. Jan Paweł II to zadanie w swoim posługiwaniu w pełni zrealizował. Był i jest dla świata znakiem dobroci i miłości Boga, prawdziwym świadkiem Chrystusa i Jego Ewangelii, człowiekiem 44: JP we mgle Ojcze Święty, prosiłeś nas w Swoim Testamencie, aby po Twojej śmierci modlić się za Ciebie. Ojcze Święty nie zapomnieliśmy. My wdzięczni, chociaż może tej wdzięczności nie zawsze użyczaliśmy Ci za życia, modlimy się o szybką Twoją beatyfikację i kanonizację. Muzyka 16: (Psalm nadziei)Boże, włącz Jana Pawła II w poczet świętych Boże w Trójcy Przenajświętszej, dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi Papieża Jana Pawła II i sprawiłeś, że zajaśniała w nim Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża Chrystusa i blask Ducha miłości. On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu i matczynemu wstawiennictwu Maryi, stał się żywym obrazem Jezusa Dobrego Pasterza, wskazując nam świętość, wysoką miarę życia chrześcijańskiego, jako drogę do osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą. Udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą prosimy, z nadzieją, że zostanie on rychło włączony w poczet Twoich świętych. 17: Barka Obraz 45: JP z wyciągniętą ręką,, Barka już odpłynęła”Barka już odpłynęła i cumuje w niebiesieć pełną ponad miarę Bóg odsłania Pawlezobacz jak świeci w mroku Twoja Jasna GóraKraków dzwonem Zygmunta w bramę nieba pukaTatry i Wybrzeże drogowskazem krzyżamówią że nie daremna była Twa naukatotus tuus powtarzałeś w każdej trudnej porzektóż bardziej jak nie matka rozumie i czekagdy przez Ostrą Bramę w niebo Jasnej Góryprowadzi czułym sercem każdego człowiekazobacz tam gdzie rzucałeś ziarna swego sercadziś jasno płoną świece modlitwy płomieniemświat zdumiony przystanął bo odkrył na nowoże radością się stało człowiecze cierpienieuczeni w piśmie Twoje obracają słowapróbują jeszcze mówić o ziemskich potrzebacha przez morze modlitwy co bije o sercebarka już odpłynęła za horyzont nieba...zdumieni wobec wielkiej tajemnicy Bogaprzystajemy na brzegu gdzie wiatr boży wiejea ci co zobaczyli że Bóg czyni cudaponiosą dalej z sobą Wiarę, Miłość i ŚwiętyJanie Pawle IIJeśli miłość do Ciebie, to bezgraniczna,Jeśli pamięć o Tobie, to na zawsze, A jeśli wiara,To taka jak Twoja:Zdolna góry przenosić,Ludzi jednoczyćZmieniać oblicze ziemi. Krzysztof Seweryn Wroński Muzyka ...Dzięki za serce Twe... Obraz 46: JP w niebie Opracowaniemgr Anna KrakowiakW programie wykorzystano następujące materiały:„Nasz Święty Jan Paweł II - ŚWIADECTWA CUDÓW”. Katalog Anna Lelonkiewicz, 2012-06-01ŁowiczJęzyk polski, ScenariuszePrzedstawienie profilaktyczne o przyjaźni "O Ali, Wojtku, kocie i rysowaniu na płocie" „O Ali, Wojtku, kocie i rysowaniu na płocie” (Scenariusz oparty na opowiadaniu Marii Łastowieckiej o tym tytule) Narrator: Był sobie płot. Po prawej stronie płotu stał dom, w którym mieszkała Ala. A po drugiej stronie płotu stał drugi dom, w którym mieszkał Wojtek. Ala z Wojtkiem zawsze grzecznie się bawili. Aż tu nagle wczoraj, ni z tego ni z owego, okropnie się pokłócili. Ala: Zabieram swoje lalki i zabawki i idę na swoje podwórko! Wojtek: A idź, idź! Wcale nie potrzebuje bawić się z tobą, poza tym masz na nosie piegi! Ala: Tak? A ty jesteś rozczochrany! Wojtek: Tak? A ty jesteś obrażalska! Ala: Tak? A ty jesteś złośnik! Wojtek: Tak? To ja cię narysuję! Narrator: Wojtek złapał kredę i narysował na płocie dziewczynkę. Miała nogi chude jak patyki, a na buzi małe piegi. Całą kredę zużył na wymalowanie tych piegów. Ledwie został mały okruszek na podpis: „to jest Ala”. Rysunek był bardzo kąśliwy, a podpis jeszcze bardziej. Ala: Taki jesteś?! To teraz ja ciebie narysuję! Narrator: Złapała drugi kawałek kredy i narysowała na płocie chłopca. Włosy mu sterczały na wszystkie strony, jedna skarpetka była podciągnięta, a druga opuszczona. W ogóle rysunek był bardzo brzydki i wcale do Wojtka nie podobny. Ale Ala podpisała: „to jest Wojtek”. Rzuciła kredę pod płot i poszła do domu. Wojtek też poszedł do domu. Nadeszła noc. Księżyc wyjrzał zza chmurki, popatrzył na płot i aż się zatrząsł z oburzenia. Księżyc: Bryyyy… To okropne! Na to w ogóle nie można patrzeć. Pfuj! Płot: Pewnie, że nie można Narrator: Zaskrzypiał płot. Płot: Ale co mam zrobić? Przecież nie pójdę do rzeki się wykąpać. Płoty przecież nie spacerują. Gdyby chmurka była taka uprzejma i pokropiła mnie deszczem… Może to by się zmyło? Chmurka: Niestety. Narrator: Powiedziała chmurka. Chmurka: Na dziś deszczu w ogóle nie mam w planie. Nie zapowiadano go ani w radiu, ani w telewizji. Bardzo mi przykro. Narrator: I szybko odsunęła się na drugi koniec nieba, żeby nie widzieć okropnego malowidła na płocie. Płot: Ładna historia… ani kropli wody. Czyżbym musiał już zawsze być taki obsmarowany? Jakie brzydkie te rysunki! I jakie niegrzeczne! Narrator: Nagle zaszumiał mały krzak bzu. Bez: A ja? Może ja się przydam? Mam gałązki wilgotne od rosy. Gdyby wiatr trochę pomógł?! Wiatr: Ależ bardzo chętnie. Narrator: Zaszumiał wiatr i rozhuśtał gałązki bzu. A gałązki pac, pac! Po kredowych malowidłach. Zmyły wszystkie piegi i rozczochrane włosy, i krzywe skarpetki, i nogi jak patyki. Płot: Jeszcze, jeszcze, jeszcze sporo zostało do zmycia! Narrator: Ale na próżno wiatr wiał, a bez machał gałązkami. Po prostu zabrakło rosy. Nic wiecej nie dało się zmyć. Płot: No i co? Narrator: Krzyknął płot. Płot: Teraz jest jeszcze gorzej niż było! Narrator: I aż zachwiał się cały, taki był zły. Kot: Przestań się chwiać!? Narrator: Zamiauczał kot, który siedział na płocie. Kot: Na drugi raz uprzedź, przecież mogłem spaść i krzywdę sobie zrobić. Płot: Sam zatrząsłbyś się ze złości, gdyby na tobie wymalowali takie koślawe bohomazy. W dodatku bez próbował je zmyć i teraz z rysunków zostały tylko kawałki. Sam zobacz, okropność. Mysz: Okropność, wstrętne, są straszniejsze od ciebie kocie! Kot: Eee, nie jest tak źle, trzeba tylko tu i ówdzie poprawić. Narrator: Kot zeskoczył z płotu i złapał kawałek kredy pozostawionej przez Alę i zabrał się do roboty. Dziewczynce domalowywał uśmiechniętą buzię, chłopcu pięknie uczesaną czuprynę. A obojgu narysował nogi w białych skarpetkach. I to ładne, proste nogi, nie żadne chude patyki. A że jeszcze zostało mu trochę kredy, dopisał coś pod spodem. Kot: No i co lepiej? Płot: O wiele lepiej! Mysz: Wspaniale kocie, jesteś cudotwórcą. Bez: Bardzo dobrze. Księżyc: Po prostu znakomicie. Będę na to patrzył przez całą noc. Narrator: Rano Ala i Wojtek przybiegli na podwórko. Patrzą i oczom nie wierzą. Na płocie, zamiast brzydkich i kąśliwych wczorajszych rysunków piękne portrety z uśmiechniętymi buziami. I nawet popisane: „to jest Ala, to jest Wojtek, zawsze się grzecznie bawimy” Ala pomyślała: Ala: To na pewno zrobił Wojtek. Bardzo się cieszę, że już się nie gniewa. Narrator: Wojtek pomyślał: Wojtek: To na pewno Ala. Cieszę się, bo byłoby mi smutno bawić się samemu. Narrator: I dzieci zaczęły się wspólnie bawić. A płot tak się ucieszył że aż zatrząsł się z uciechy. Kot: Przestań się trząść, bo spadnę i nie wyśpię się, a okropnie jestem senny. Miałem bardzo pracowitą noc. Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.

scenariusz przedstawienia o bracie albercie